Dziś: czwartek,
22 sierpnia 2019 roku.
Przegląd do nr 598 – sierpień 2019 r.
Archiwum 2019
W intencji spokoju dusz bohaterów
W aurze wzruszających uczuć i emocji

Z okazji 156. rocznicy wybuchu Powstania Styczniowego w Kijowskim Municypalnym Teatrze Opery i Baletu dla Dzieci i Młodzieży Międzynarodowe Stowarzyszenie Przedsiębiorców Polskich na Ukrainie, Ambasada Rzeczypospolitej Polski na Ukrainie wspólnie z Instytutem Polskim w Kijowie zorganizowali uroczysty koncert muzyki klasycznej.

W przededniu upamiętniono walczących o wolność i niepodległość składając kwiaty do pomnika bohaterom Powstania Styczniowego w miejscu egzekucji polskich dowódców oddziałów powstańczych w Muzeum Historyczno-Architektonicznym „Twierdza Kijowska”.

Spotkanie z ilustratorem legendy powstańczej

W foyer teatru wystawione zostały grafiki Artura Grottgera (26 kopii rysunków) o Powstaniu Styczniowym.

Artur Grottger był jednym z głównych przedstawicieli romantyzmu w malarstwie polskim, portrecistą, ilustratorem, rysownikiem i autorem sławnego patriotycznego cyklu „kartonów” o Powstaniu Styczniowym, złożonego z cykli "Warszawa I" (1861), "Warszawa II" (1862), "Polonia" (1863) i "Lituania" (1864-66), ukazujących dramatyczne epizody powstania i następujące po nim akty represji ze strony zaborcy. Czarno-białe serie rysunków nazwane cyklami powstawały na ciemnożółtym kartonie, rysowane czarną kredką i uzupełniane o białe bliki. Rysunki te stworzyły topos martyrologicznej ikonografii, oraz utrwaliły w pamięci i wyobraźni wielu pokoleń Polaków sceny powstańczych walk. Gdy wybuchło Powstanie Styczniowe Grottger chciał iść walczyć, przyjaciele odwiedli go od tego ze względu na jego słabe zdrowie – malarz miał początki gruźlicy. Angażował się jednak w pomoc uchodzącym z zaboru rosyjskiego powstańcom. Uważano, że legenda powstania znalazła najpełniejsze i najdobitniejsze sformułowanie w jego twórczości, gdyż rola Grottgera polegała na odzwierciedlaniu narodowych mitów, aktualizowanych przez powstańców.

Jego dzieła służyły za manifestację dążeń narodowych. Im bardziej Grottger był zakazany (jako obrazy wywrotowe) tym rosła jego popularność, jego dzieła zyskały na znaczeniu jako symbol walki i oporu.

Tak rzadko Mozart na żywo...!

Lacrimosa dies illa
Qua resurget ex favilla
Judicandus homo reus.
Hulc ergo parce, Deus,

O dniu jęku, o dniu szlochu,
Kiedy z popielnego prochu
Człowiek winny na sąd stanie.
Oszczędź go, o dobry Boże…

Te słowa z Lacrimosa, 3 części Requiem d-moll - pięknego i niezwykle wstrząsającego arcydzieła, które uczyniło Wolfganga Amadeusza Mozarta jednym z najwybitniejszych kompozytorów muzyki sakralnej wszechczasów zabrzmiały we wspaniałym wykonaniu chóru z orkiestrą emanując smutkiem budzącym wzruszenie słuchaczy. Mozart na śmiertelnym już łożu pracował jeszcze nad zakończeniem swego dzieła i podobno, gdy odśpiewywano mu fragmenty jego mszy żałobnej przy pierwszych taktach Lacrimosy twórca wybuchnął płaczem, odłożył partyturę i parę godzin później skonał.

Mistyczne Requiem mistrza stało się kanwą programu kijowskiego koncertu w intencji spokoju dusz bohaterów Powstania walczących o swobodę.

„Wspomnijmy też o Andrieju Potebnie - oficerze armii rosyjskiej, który walczył w powstaniu styczniowym po stronie polskiej i pochylmy głowy nad tymi, którzy oddali swoje życie w imię tego, abyśmy mogli dzisiaj mówić o naszej i waszej wolności - powiedział w mowie wstępnej ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło. - Ofiarna walka, którą toczy dziś Ukraina o swój niepodległy byt, to również batalia o niepodległość mojego kraju” – zaznaczył. Ambasador przypomniał też, iż po porażce Powstania Polaków dotknęły liczne represje, m.in. konfiskata majątków szlacheckich, kasacja klasztorów na obszarze Królestwa Polskiego, wysokie kontrybucje i aktywna rusyfikacja. Lecz najboleśniejszą konsekwencją było to, że za udział w powstaniu władze carskie skazały na śmierć ok. 700 osób, a na zesłanie co najmniej 38 tysięcy.

W ramach rocznicowego koncertu wykonano też utwory Fryderyka Chopina i Edwarda Elgara, aczkolwiek pełne wykonanie ośmiu części Mozartowskiego „Requiem” przez chór i orkiestrę Kijowskiego Teatru Opery i Baletu dla Dzieci i Młodzieży pod batutą znakomitego, światowej sławy, ukraińskiego dyrygenta Ołeksija Bakłana stało się klejnotem koncertu.


Finał koncertu. Huczne brawa wdzięcznej publiczności odbierają: orkiestra, chór teatru, dyrygent Ołeksij Bakłan, ambasador RP Jan Piekło, chórmistrz Andżela Maslennikowa

W rozmowie z autorem idei koncertu prezesem MSPPU Piotrem Ciarkowskim dowiedzieliśmy się, że pomysł przeprowadzenia tej rocznicowej imprezy w stolicy Ukrainy zrodził się w Warszawie, właśnie podczas jego spotkania z głównym dyrygentem teatru Ołeksijem Bakłanem. Natomiast przemyślny, nie stereotypowy scenariusz przedsięwzięcia to w dużej mierze zasługa głównego reżysera teatru Oksany Taranienko. Zaznaczyć warto, że uroczysty nastrój imprezy podsycała niekonwencjonalna dekoracja sceny, na którą złożyły się dwie teksturowane chorągwie powstania listopadowego z jego hasłem przewodnim „W IMIĘ BOGA ZA NASZĄ I WASZĄ WOLNOŚĆ” po polsku i po rosyjsku oraz godło Powstania z umieszczonym nań Białym Orłem, Pogonią i Michałem Archaniołem – symbolizującymi Polskę,
Litwę i Ukrainę.  W tle sceny wyświetlano najbardziej rozpoznawalne, powiązane tematycznie, wizerunki - w tym płótno Artura Grottgera „Kucie kos”, z cyklu Polonia, czy „Walka powstańcza” – Michała Elwiro Andriolliego. Burzliwe brawa na stojąco wdzięcznej publiczności zaświadczyły najwyższe uznanie dla artystów koncertu.

Stanisław PANTELUK

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України