Dziś: niedziela,
18 listopada 2018 roku.
Przegląd do nr 579 – listopad 2018 r.
Archiwum 2010-2011
Bielszy od śniegów
Z Żytomierza na stolicę biskupią w Warszawie

11 października, Ojciec św. Benedykt XVI dokonał kanonizacji bł. Abpa Warszawy - Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. W biografii tego wielkiego pasterza, patrioty i zesłańca jedynie fragmentarycznie wspomina się początek jego drogi ku kapłaństwu, a zaczęła się ona w Żytomierzu w Wyższym Seminarium Duchownym usytuowanym opodal katedry. W związku z tym przyglądnijmy się życiu oraz pasterskiej i patriotycznej działalności naszego wielkiego krajana.

Zygmunt był siódmym z jedenaściorga dzieci Gerarda i Ewy z Wendorffów Felińskich. Urodził się 1 listopada 1822 roku w Wojutynie w diecezji łuckiej na Wołyniu. Ojciec, przez szereg lat wybierany na deputata sądu w Żytomierzu, 10 stycznia 1833 zmarł na gruźlicę, zostawiając żonę i sześcioro dzieci. Duży wpływ na późniejsze życie Zygmunta wywarła właśnie matka. Ona to wpoiła mu umiłowanie ojczyzny i narodowych tradycji. O formacie tej kobiety świadczy i to, że za udział w spisku Konarskiego (1838) i swoją działalność patriotyczną została deportowana na Syberię. Majątek rodzinny został skonfiskowany przez władze carskie, a losem sześciorga osieroconych dzieci zajęli się krewni i ludzie obcy.

Zygmunt Feliński dostał się pod opiekę Zenona Brzozowskiego, bogatego obywatela z Podola, który zadbał o jego wykształcenie. W wieku 17 lat, Zygmunt wyjechał z kraju. Studiował najpierw matematykę na Uniwersytecie w Moskwie, nauki humanistyczne w Collčge de France i na paryskiej Sorbonie.

Z okresu studiów w Paryżu wartym wspomnienia są serdeczne i przyjacielskie kontakty Zygmunta z Juliuszem Słowackim, który tak pisał o nim do swej matki: Felusia ci polecam także, który jest ze mną, czystym brylantem i skarbem moim, prawdziwie mi takiego potrzeba było, oraz dalej: ... jest to skarb na przyszłość i jeden z tych, którzy mnie o przyszłość uspokajają... Ciekawymi, a zarazem prorockimi były też słowa Słowackiego, gdy pisał, że: ujrzał wielką gwiazdę świecącą nad jego głową i rozmodlone tłumy klęczące u jego stóp w świątyni. Młody Feliński towarzyszył Słowackiemu do ostatnich dni jego życia i był jedynym Polakiem obecnym przy śmierci Słowackiego.

Ta przyjaźń, która łączyła tych dwóch wielkich Polaków jest tym bardziej godna podkreślenia, że kanonizacja bł. Abp Zygmunta Felińskiego nastąpiła w roku, w którym przypada dwusetna rocznica urodzin wieszcza, a zarazem sto sześćdziesiąta rocznica jego śmierci. W związku z tym Sejm RP ogłosił rok 2009 Rokiem Słowackiego.

Gdy dowiedział się o wybuchu powstania wielkopolskiego wraz z przyjaciółmi pojechał do Poznania, aby wziąć w nim udział. Gdy dotarł na miejsce powstanie już dogorywało, krwawo stłumione przez zaborcę. Wtedy właśnie z refleksji nad znikomością życia zrodziło się w nim powołanie kapłańskie. Doszedł bowiem do wniosku, że najbardziej twórczą służbą narodowi i okupowanej ojczyźnie jest praca nad odrodzeniem wewnętrznym swoich rodaków. Wrócił do kraju z silnym postanowieniem poświęcenia się Bogu.

Swoją drogę ku kapłaństwu rozpoczął zgłaszając się na studia teologiczne do seminarium duchownego w Żytomierzu. Miało to miejsce jesienią w 1851 r. Seminarium to w 1762 r. założył bp. Ignacy Kajetan Sołtyk koadiutor i biskup kijowski. Po dwóch miesiącach pobytu w seminarium Zygmunt, ze względu na już wcześniej odbyte studia w Moskwie i Paryżu, został przeniesiony na drugi kurs. Po roku biskup Kasper Borowski doceniając nieprzeciętne zdolności alumna Felińskiego wysłał go na dalsze studia do Rzymskokatolickiej Akademii Duchownej w Petersburgu. Tam też dnia 8 września 1855 r. otrzymał święcenia kapłańskie, a w 1857 r. objął katedrę filozofii w tejże Uczelni. Ksiądz Feliński zasłynął w Petersburgu jako wybitny kaznodzieja i roztropny spowiednik. Powszechnie uważany był za „apostoła pełnego pokory, nauki i kultury”, za „opiekuna ubogich i sierot”, za „wspaniałego człowieka” i „godnego kapłana”.

Zatroskany o los sierot i ubogich, rozwinął w Petersburgu szeroko zakrojoną działalność charytatywną. W tym celu założył również Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi (1857). Mianowany arcybiskupem warszawskim 6 stycznia 1862 r. przez papieża Piusa IX, zarządzał archidiecezją zaledwie 16 miesięcy.

Odważnie broniąc wolności Kościoła i przeciwstawiając się barbarzyńskiemu uciskowi ludu, po upadku powstania styczniowego, 14 czerwca 1863 roku za swoją działalność został usunięty ze stolicy i zesłany przez władze carskie do Jarosławia nad Wołgą. Na zesłaniu w głębi Rosji modlił się, cierpiał, służył ofiarnie rodakom i Ojczyźnie pracą apostolską i dziełami miłosierdzia. Wygnanie było dla niego wielkim i bolesnym doświadczeniem. Pomimo restrykcyjnych przepisów policyjnych, co do jego osoby, potrafił jednak rozwinąć szeroką działalność apostolską wśród tamtejszych katolików; do ich dyspozycji udostępnił własną kaplicę, a z czasem ufundował kościół. Opiekował się zesłańcami syberyjskimi, niosąc im pociechę i pomoc materialną. Zasłynął jako wzór świętości i pobożności, «bielszy od śniegów», które go otaczały.

W wyniku porozumienia Stolicy Apostolskiej z rządem Rosji abp Feliński w 1883 r. odzyskał wolność. Do Warszawy jednak zaborca nie pozwolił mu powrócić, a nawet zabroniono mu przejechać przez teren archidiecezji. Papież Leon XIII mianował go 15 marca 1883 r. tytularnym arcybiskupem Tarsu.

Ostatnie lata życia spędził na terenie zaboru austriackiego, w archidiecezji lwowskiej. Zamieszkał we wsi Dźwiniaczka na Podolu, gdzie jako kapelan prowadził działalność duszpasterską, oświatową, dobroczynną i społeczną wśród polskiej i ukraińskiej ludności wiejskiej. Swoją postawą wniósł ducha odrodzenia religijnego, pojednania i zgodnego współżycia między Polakami i Ukraińcami.

Zmarł w Krakowie 17 września 1895 r. skąd ciało zmarłego zostało przewiezione do Dźwiniaczki i przez 25 lat spoczywało na tamtejszym cmentarzu, otaczane czcią i miłością Polaków i Ukraińców. W 1920 r. trumnę z jego doczesnymi szczątkami przewieziono do Warszawy i złożono tymczasowo w dolnym kościele św. Krzyża, w krypcie senatorskiej, a 14 kwietnia 1921 r. przeniesiono ją do archikatedry warszawskiej, gdzie znajduje się do dziś.

Sługa Boży Jan Paweł II beatyfikował abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego podczas swej pielgrzymki do ojczyzny, na krakowskich Błoniach 18 sierpnia 2002 roku.

Pobyt młodego alumna Zygmunta Felińskiego w żytomierskim seminarium był krótki, lecz liczy się jednak to gdzie rozpoczął drogę swojego kapłańskiego powołania – w cieniu katedry św. Zofii w Żytomierzu, w której jako młody alumn się modlił i utwierdzał swój życiowy wybór.

Gdy 11 października 2009 r. na Placu św. Piotra w Rzymie Ojciec św. Benedykt XVI będzie wypowiadał formułę kanonizacyjną, przez którą zaliczy bł. Abp Zygmunta Szczęsnego Felińskiego do grona świętych Kościoła, patrząc na jego portret zawieszony na frontonie bazyliki św. Piotra, bądźmy dumni i pamiętajmy, że w Żytomierzu, na Wołyniu wszystko się zaczęło. Stąd wyszedł, aby służyć Bogu, Kościołowi i swojemu narodowi.

Dk. dr Jacek Jan PAWŁOWICZ (Dębica – Polska)

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України