Dziś: sobota,
14 grudnia 2019 roku.
Przegląd do nr 606 – grudzień 2019 r.
1000 lat między Dnieprem i Wisłą
Spotkania z Adamem
1000 lat między Dnieprem i Wisłą (55)


Szarża na baterie rosyjskie pod Stoczkiem (Wojciech Kossak)

21 grudnia 1830 roku dyktator powstania Józef Chłopicki rozwiązał Rząd Tymczasowy i w jego miejsce powołał Radę Najwyższą Narodową, a 29 grudnia ustanowił Komisję Rozpoznawczą do rozpatrzenia spraw osób podejrzanych o szpiegostwo.

17 stycznia, wobec fiaska rokowań z Mikołajem I, który zażądał bezwarunkowej kapitulacji powstańców, gen. Chłopicki złożył dymisję. Radykalne Towarzystwo Patriotyczne, kierowane przez Joachima Lelewela, zdobyło wówczas decydujący głos w sejmie, który 25 stycznia 1831 r. na wniosek posła Romana Sołtyka podjął uchwałę o detronizacji Mikołaja I, co było równoznaczne z zerwaniem unii personalnej i aktem niepodległości Królestwa. Poseł Jan Ledóchowski wybiegł wtedy na środek sejmu i zawołał: „Wyrzeknijmy więc wszyscy: nie ma Mikołaja”..


Jan Szaniecki - aktywny przeciwnik jakiegokolwiek porozumienia z carem Mikołajem I, wniósł projekt ustawy o powołaniu pospolitego ruszenia. W ostatnim rządzie powstańczym objął tekę ministra sprawiedliwości.

Adam Czartoryski podpisując dokument detronizacyjny miał powiedzieć: „Zgubiliście Polskę” - jakby przewidując reakcję cara, jaka niebawem się ziściła w postaci 115 tys. armii rosyjskiej pod wodzą feldmarszałka Iwana Dybicza, który uzyskał od cara nieograniczoną władzę nad ośmioma województwami Królestwa Polskiego.

29 stycznia 1831 roku sejm powołał w miejsce rozwiązanej Rady Najwyższej Narodowej Rząd Narodowy, w którego  składzie znaleźli się: książę Adam Jerzy Czartoryski, Wincenty Niemojowski, Stanisław Barzykowski, Teofil Morawski i Joachim Lelewel. W celu wzmocnienia sił powstańczych, poseł Jan Szaniecki zgłosił projekt powołania pospolitego ruszenia, w którym wskazywał, aby poprzez postępowe ustawodawstwo wobec wsi przyciągnąć do powstania masy chłopskie.


Ułani w bitwie o Olszynkę Grochowską

Projekt Szanieckiego, poparty przez Towarzystwo Patriotyczne, został jednak odrzucony przez większość sejmową. W czerwcu 1831 r., pospolite ruszenie zostało wszak powołane przez gen. Skrzyneckiego, ale jako nie poparte obietnicami poprawy bytu chłopów nie wzbudziło w nich zainteresowania.

5 lutego 1831 roku armia rosyjska wkroczyła w granice Królestwa, rozpoczynając kolejną wojnę rosyjsko-polską. 7 lutego doszło do pierwszych starć zbrojnych; jeden z plutonów 1. pułku ułanów rozpędził w Siedlcach straż przednią nieprzyjaciela. W tym samym dniu 3. pułk ułanów wyparł z Węgrowa dwa pułki rosyjskie.

Po początkowych odosobnionych sukcesach polskich pod Stoczkiem i Wawrem, doszło do rosyjskiej próby szturmu na Warszawę. Jednak nierozstrzygnięta bitwa o Olszynkę Grochowską 25 lutego 1831 roku, podczas której ciężko ranny został Chłopicki, uniemożliwiła te plany i przyniosła stronie polskiej sukces taktyczny. Po bitwie dyktaturę objął gen. Jan Skrzynecki, który dopiero pod koniec marca zdecydował się podjąć kontrofensywę. Śmiały plan opracowany przez gen. Ignacego Prądzyńskiego przyniósł sukcesy w bitwach pod Wawrem, Dębem Wielkim i Iganiami.


Sztandar powstania listopadowego

Potem Skrzynecki przerwał jednak kontrofensywę, by znowu z ociąganiem zgodzić się w maju na nowy plan Prądzyńskiego, przewidujący rozbicie rosyjskich pułków gwardyjskich operujących w rejonie Łomży i Ostrołęki. W wyniku zwlekania wodza przewagę odzyskały wojska rosyjskie, osłabione w kwietniu epidemią cholery i gorączki tyfoidalnej (w Petersburgu rozpuszczano wówczas plotki o zatruwaniu studzien przez Polaków).

Rosjanie wygrali 26. maja bitwę pod Ostrołęką, co podkopało morale polskich żołnierzy. Skrzynecki tym razem znów zwlekał z atakiem na dziesiątkowane przez cholerę wojska rosyjskie; słabość charakteru skutkowała jego usunięciem z dowództwa jednak dopiero 11 sierpnia.

15 sierpnia Towarzystwo Patriotyczne podjęło próbę dokonania zamachu stanu. Tłum warszawski zamordował więzionych na Zamku Królewskim zdrajców. Chaos opanował wówczas generał Jan Krukowiecki, który stanął na czele rządu z niemal dyktatorską władzą.


6 września 1831 roku wojska rosyjskie rozpoczęły szturm na Warszawę. Tego dnia na szańcach Woli zginął generał Józef Sowiński, wychowanek Szkoły Rycerskiej, uczestnik powstania kościuszkowskiego i kampanii 1812 roku (mal.
Wojciech Kossak)

Tymczasem wojska rosyjskie, dowodzone po śmierci Dybicza przez feldmarszałka Iwana Paskiewicza, 6 września, po okrążeniu Warszawy od strony wschodniej, dalekim marszem przez mosty pod Włocławkiem zaatakowały miasto od zachodu. Po utracie Woli, gdzie podczas rosyjskiego szturmu zginął gen. Józef Sowiński, dowództwo powstania, nie widząc możliwości dalszej obrony stolicy, poddało ją. Kilka tygodni później nastąpił rozpad sejmu, Rządu Narodowego i wojska, którego znaczna część przekroczyła granice Prus i Galicji, by niebawem podjąć walkę partyzancką.

Na początku 1831 roku gen. Ignacy Prądzyński opracował dla sztabu generalnego plan koordynacji polskich działań partyzanckich. Zakładał on sformowanie dużej liczby małych oddziałów leśnych, rekrutowanych ze straży bezpieczeństwa, gwardii ruchomej i pułków wojewódzkich.

Całe Królestwo Polskie zostało podzielone na siedem stref działań, do których skierowano poszczególne ugrupowania powstańcze. W swoim założeniu małe, niezwykle mobilne i nieuchwytne oddziały partyzanckie, miały operować na tyłach Rosjan, przerywając ich komunikację, nękając izolowane mniejsze oddziały nieprzyjaciela. W razie zagrożenia miały podlegać rozproszeniu i ponownie zbierać się w wyznaczonym miejscu.


Emilia Plater na czele kosynierów w 1831(Jan Rosen)
Ta szlachcianka walcząca w powstaniu listopadowym. stała się symbolem patriotyzmu i walki o niepodległość. Należała do patriotycznej legendy całego XIX wieku. Stała się bohaterką nie tylko dzięki polskiej literaturze i poezji  (A. Mickiewicz  - „Śmierć pułkownika”), wiersze poświęcali jej Francuzi, Niemcy, Włosi, Anglicy i Węgrzy

W czasie kampanii 1831 roku 8-tysięczne oddziały partyzanckie związały w województwie augustowskim i płockim dużą liczbę wojsk rosyjskich prawego skrzydła. Mobilizowane po lewej stronie Wisły były natychmiast przerzucane na tyły armii rosyjskiej. W Augustowskim operował oddział Michała Godlewskiego w sile ok. 1 tys. ludzi. Tam też działał najliczniejszy oddział majorów Karola Szona i Antoniego Puszeta w sile 4 tys. żołnierzy, rozbity 22 kwietnia w bitwie pod Mariampolem.

W Puszczy Kurpiowskiej działali partyzanci ppłk Józefa Zaliwskiego – ich liczebność wynosiła ponad stu strzelców, a działalność polegała na organizowaniu zasadzek i atakowaniu transportów z żywnością i furażem. Obok nich istniały wydzielone oddziały strzelców celnych ppłk Michała Kuszla, mjr Eustachego Grothusa i mjr Stanisława Krzesimowskiego, które składały się wyłącznie ze strzelców wyborowych. W razie potrzeby łączyły się one z armią regularną, stanowiąc wsparcie piechoty liniowej.


Car Mikołaj I

Stan wojenny wprowadzony od 1 grudnia 1830 roku na ziemiach zabranych (tj. spoza Królestwa Polskiego) był bardzo bolesny dla Polaków tam zamieszkałych. Aresztowano potencjalnych przywódców powstania w guberniach wileńskiej, grodzieńskiej, mińskiej i w obwodzie białostockim. Konfiskowano broń pozostającą w rękach prywatnych, uwięziono i zesłano na Syberię podejrzanych o przygotowywanie wystąpień zbrojnych.

Rosyjskie władze wojskowe z całą bezwzględnością zwalczały partyzantkę litewską. Oficerów wziętych z bronią w ręku rozstrzeliwano, szlachtę oddawano pod sądy wojenne i skazywano na konfiskatę majątków i zesłanie. Sprzyjające powstańcom wsie palono, chłopów karano chłostą i zsyłano do batalionów syberyjskich.  

Adam JERSCHINA
adam.jerschina@onet.pl

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України