Dziś: niedziela,
17 listopada 2019 roku.
Przegląd do nr 603 – listopad 2019 r.
Kościół
Św. Wojciech - misjonarz
PRAGNĄŁ NAWRACAĆ POGAN


Relikwiarz-trumienka św. Wojciecha w bazylice prymasowskiej w Gnieźnie

„[…] charaktery ludzkie można mierzyć śladami, które w nich zostają […] Nieliczni są jak kamienie, trudno na nich zrobić rysę, ale kiedy to się uda, pozostaje tam na zawsze. Inni są jak piasek. Łatwo i szybko w nich się rzeźbi, lecz byle podmuch zatrze wysiłek. Jeszcze inni jak woda, nauki przyjmują miękko i z pokorą, ale wygładzają się od razu, kiedy odwróci się od nich wzrok. Ostatni są jak powietrze. Możesz próbować w nich rzeźbić, a twoje starania znikną niezauważone.”

Tak o charakterach ludzkich rozważał Wojciech Sławnikowic (956 – 997) – czeski duchowny katolicki, męczennik i święty Kościoła katolickiego, patron Polski.

Św. Wojciech urodził się ok. 956 r. w Libicach w Czechach w rodzinie spokrewnionej z dynastią Sasów i Przemyślidów. Wykształcenie otrzymał w szkole katedralnej w Magdeburgu pod opieką św. abpa Adalberta (którego imię z wdzięczności przybrał w czasie bierzmowania). Święcenia kapłańskie przyjął w 981 r., zaś w 983 r. - sakrę biskupią. Jako biskup Pragi zasłynął ze skromności, dobroczynności okazywanej chorym i ubogim, przez wykupywanie niewolników z rąk żydowskich handlarzy. Jeden z biografów opisał jego sen, kiedy miał mu się pojawić Chrystus ze słowami skargi: "Oto znowu jestem sprzedawany, a ty śpisz?" Lecz jego posługiwanie pasterskie, szczególnie w zakresie utrzymywania karności w diecezji, natrafiło na trudności w postaci łamania zasad moralnych, istniało wielożeństwo, nie zachowywano postów, świąt chrześcijańskich, zdarzały się bunty ze strony duchowieństwa.

Dlatego po pięciu latach w 988 roku wyjechał do Rzymu i za zgodą papieża Jana XV osiadł w benedyktyńskim klasztorze św. Bonifacego na Awentynie. W Wielką Sobotę 990 r. złożył śluby zakonne wraz ze swym bratem bł. Radzimem. Jednak na życzenie papieża, po śmierci bpa Falkolda, w 992 roku powrócił do Pragi. Ważniejsze jego dokonania tego okresu to: założenie klasztoru benedyktynów w Brzewniowie koło Pragi, budowa kilkunastu nowych świątyń, wysłanie czeskich misjonarzy do Węgier.

W 995 r. znowu opuszczał biskupstwo praskie, kiedy rzucił klątwę na sprawców pogwałcenia azylu kościelnego, sprzeniewierzającym się chrześcijańskim prawom. Ponownie udał się do Rzymu, następnie pielgrzymował do świętych miejsc związanych z życiem św. Marcina, św. Benedykta z Fleury, św. Dionizego w Saint Denis koło Paryża. Wreszcie pod koniec 996 roku za zgodą cesarza Ottona III wyruszył do Polski z zamiarem podjęcia pracy misyjnej. Ówczesny władca Polski, książę Bolesław Chrobry, zdecydował się skierować go do pogan zamieszkujących teren Prus nad Morzem Bałtyckim. Wyprawa misyjna złożona ze św. Wojciecha, jego brata bł. Radzima, Benedykta Bogusza i 30 zbrojnych wojów dla osłony wyruszyła w kierunku Gdańska wiosną 997 r. Przez kilka dni w Gdańsku prowadził św. Wojciech katechezę i chrzcił. W połowie kwietnia skierował się na teren pruski.

Prawdopodobnie wylądował przy ujściu Pregoły 17 kwietnia 997 r. i zdecydował się odesłać zbrojny oddział, aby nie zrażać miejscowej ludności. Przedostał się do starej miejscowości Truso, gdzie wobec zebranych mieszkańców opowiadał skąd pochodzi i w jakim celu przybywa. Według późniejszych opisów św. Wojciech tak przemawiał: "Z rodu jestem Słowianinem, nazywam się Wojciech. Jestem stanu zakonnego, kiedyś byłem biskupem, a teraz jestem waszym apostołem. Przyszedłem z ziemi polskiej, w której sprawuje władzę chrześcijański książę Bolesław, a przybyłem dla waszego zbawienia". Następnie wyjaśniał zasady wiary chrześcijańskiej oraz wzywał do przyjęcia chrztu. Przede wszystkim fakt przybycia z nieprzyjaznego Prusom dworu Bolesława sprawił, że misjonarzy przeprawiono przez rzekę na stronę polską ostrzegając, aby nie wracali, gdyż stracą życie.

Jednak po pięciu dniach - 23 kwietnia 997 r. - św. Wojciech zdecydował się ponowić wyprawę. Śpiewając psalmy przeszli przez lasy i około południa bł. Radzim odprawił Mszę św. na polach niedaleko Cholina nad rzeką Dzierzgoń. Kiedy odpoczywali, napadł na nich oddział pruski. Św. Wojciecha przebito siedmioma włóczniami, odcięto głowę, a ciało wrzucono do pobliskiej rzeki. Późniejsi badacze zastanawiali się nad powodem zamordowania świętego. Wysuwano przypuszczenia naruszenia tzw. Świętego Gaju, zbezczeszczenia świętego miejsca Prusów, wzięcia ich za czarowników czyniących czary (Msza św.), złożenia ich w ofierze bogom, gdyż pierwszy cios padł ze strony pogańskiego kapłana. Ale ponieważ zginął tylko św. Wojciech, wydaje się, że była to konsekwencja niepodporządkowania się wyrokowi sądu w Truso. Puszczeni wolno bł. Radzim i Benedykt powrócili do Bolesława Chrobrego, który wykupił ciało Męczennika na wagę złota i kosztowności.

W roku 999 papież Sylwester II kanonizował św. Wojciecha i utworzył metropolię gnieźnieńską z trzema biskupstwami – w Krakowie, we Wrocławiu i w Kołobrzegu. pod patronatem Męczennika. Relikwie świętego spoczęły wpierw w Trzemesznie (w założonym przez niego klasztorze benedyktyńskim), później w Gnieźnie, w katedrze.

Ks. Stanisław RASPOND CM

CIEKAWOSTKI O ŚW. WOJCIECHU

• Św. Wojciech był świetnie wykształcony, imponowali mu bowiem najwięksi jego czasów, równał do takich uczonych jak Otryk lub św. Adelbert, z którymi to utrzymywał ścisły kontakt.

• Biografie podają, że symbolicznie przyjął urząd biskupi i godność biskupa boso. Dobra biskupie z miejsca przeznaczył uboższemu klerowi i ubogiemu lokalnemu laikatowi.

• Współczesną mu Pragę uważał św. Wojciech za siedzibę rozpusty, w której gnieździ się bakcyl kazirodztwa, nepotyzmu i symonii.

• Przypuszcza się, że Chrobry dobrze wiedział co czeka Wojciecha w Prusach. Wysłał go poniekąd na pewną śmierć, natomiast nie dziwi to wcale, jeśli wziąć pod uwagę cele polityczne Chrobrego. Wiedział, że jak Wojciechowi uda się nawrócić ich władcę to zyska sprzymierzeńca, a jak zginie, to zyska męczennika.

• Niektóre spośród relikwii Świętego cesarz Otton III umieścił w Akwizgranie, a część w Rzymie. Rzecz jasna relikwie najważniejsze Wojciecha zostały w Gnieźnie.

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України