Dziś: czwartek,
21 listopada 2019 roku.
Przegląd do nr 603 – listopad 2019 r.
Czytelnicy piszą
Czytelnicy piszą
„POKUCIANIE" Z WROCŁAWIA U "POKUCIAN" KOŁOMYI

To lato było bogate na wycieczki z Polski. Kresy nadal przyciągają do siebie  miłośników, a perełka Pokucia na Przykarpaciu - Kołomyja szczególnie. Do zwiedzenia tu jest bardzo dużo - Muzeum Sztuki Ludowej Huculszczyzny, Muzeum Pisanki, Muzeum Historii Miasta, jakie obchodziło swoje 778 urodziny, największa polska nekropolia, pomnik Adama Mickiewicza, kościół parafialny. A jakie piękne okoliczne i dalsze miejscowości - Kosów, Kuty, Jaremcze, Worochta, Tłumacz, Obertyn, opiewane w pieśniach rzeki Dniestr, Czeremosz, Prut.

  Wszystko to stało przedmiotem pierwszej podróży odnowionego ogólnopolskiego oddziału Kołomyjan "Pokucie" we Wrocławiu pod kierownictwem nowo wybranego Prezesa Zarządu Ryszarda Sączyńskiego. Działalność klubu została reaktywowana w Domu Katechetycznym przy wrocławskim kościele św. Bonifacego na placu Strzeleckim. Grupa inicjatywna wrocławian kołomyjskiego pochodzenia - Józef Sanojca z siostrzenicą Anną Gmurek, Bartłomiej Jasiński, Janina Nowak, Krzysztof Żurakowski postarała się żeby odrodzić wspólnotę.

 54 osoby, to nie tylko mieszkańcy Wrocławia, ale i Warszawy, Koszalina i innych terenów, jakie mają powiązania z Pokuciem, ale ich przodkowie  po wojnie wyjechali do Polski.

 Spodobało się gościom ze Śląska wiele zwiedzanych miejscowości, ale Kołomyja była tu nie do porównania.

- Odwiedziłem w tym roku Kijów, Odessę, Lwów, ale tu  jest najładniej - opowiada wrocławianin Damian Cywiński/ - Przyjechaliśmy reprezentując trzy pokolenia - dziadek, mama i ja. Z Kołomyi pochodziła moja prababcia z rodziny Wankiewiczów. 

- W Kołomyi zadziwia wszystko - zabytkowy Ratusz, dawny kościół parafialny, gmach "Sokoła", cerkiew św. Michała - opowiadał  pan Franciszek Andrzej Magda po mszy świętej w kołomyjskim kościele parafialnym św. I. Lojoli jaką sprawował ks. dr. Jerzy Żytowiecki, który opiekował się całą wyprawą gości ze Śląska na Pokucie.

 Na zaproszenie Prezes Towarzystwa Kultury Polskiej "Pokucie" Stanisławy Patkowskiej-Kołusenko, jaka społecznie pracuje tu już 20 lat, wrocławscy pokucianie spotkali się z działaczami organizacji a również porozmawiali z uczniami Polskiej Szkoły Sobotniej im. Stanisława Vincenza. Goście byli mile zaskoczeni skalą edukacyjną tych jednostek, gdyż wcześniej nie mieli o ich istnieniu informacji.

 Pani Magdalena Rajchenbach  w rozmowie podkreśliła, że przyjechała z synem Wojciechem pierwszy raz wspominając, iż jej przodkowie zamieszkiwali koło Stanisławowa.

- Czuję się tu wspaniale – wyznała – moc wzruszeń, cała podróż udana, a jakie niezapomniane spacery zadbanymi uliczkami starodawnego miasta Kołomyi.

 Kilkudniowa wycieczka zbliżyła ludzi, otworzyła nową stronę w kontaktach z Polakami Kołomyi i Macierzy, stała się zaczynem do dalszej współpracy dwóch towarzystw.

  Roman WORONA
Dziennikarz, członek TPK "Pokucie"
(Fot. W Kołusenko)

 

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України