Dziś: czwartek,
16 września 2021 roku.
Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie
Przeczytaj
Felieton
PO KTÓREJ STRONIE BYĆ?

W ostatnich dniach 2020 roku miało miejsce kilka znakomitych wydarzeń kulturalnych, zaistniałych dzięki platformie on-line. W związku ze świętami Bożego Narodzenia w połowie grudnia oglądaliśmy zorganizowane przez Ambasadę RP w Kijowie widowisko on-line „Betlejem Polskie” – w oparciu o dramat Lucjana Rydla w wykonaniu wspaniałych artystów Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze”.

Był to wspaniały świąteczny prezent dla licznych miłośników kultury polskiej, w tym przedstawicieli wspólnot polskich Ukrainy, ukraińskich środowisk akademickich i naukowych i wielu innych użytkowników internetu.

Ponadto, zakończył się festiwal filmowy on-line zatytułowany "9 Przegląd Najnowszych Filmów Polskich ONLINE” zorganizowany w ramach projektu "Przegląd Najnowszych Filmów Polskich „Pod Wysokim Zamkiem”. Ostatnim w kategorii fabularnych pokazano film "Zieja" (Polska/2020), który opowiada o legendarnym warszawskim kapłanie – ks. Janie Ziei, kapelanie Szarych Szeregów i współzałożycielu Komitetu Obrony Robotników. Reżyseria: Robert Gliński. Scenariusz: Wojciech Lepianka. Obsada aktorska: Andrzej Seweryn, Zbigniew Zamachowski, Mateusz Więcławek.

Wśród filmów dokumentalnych znalazł się utwór "Tablica Pani Ani" (Polska/2020) - finalista konkursu filmów polskich w ramach XII Międzynarodowego Festiwalu Filmowego NNW w Gdyni. Reżyseria: Marek Lyszczyna, Sebastian Reńca, scenariusz: Sebastian Reńca. W anonsie filmu czytamy: "Anna Walentynowicz, legendarna działaczka NSZZ „Solidarność”, miała liczne związki ze Śląskiem, począwszy od spotkania w hali widowiskowo-sportowej „Spodek” w październiku 1980 roku, przez „Dzień Hutnika” w hucie ołowiu i cynku w Miasteczku Śląskim 3 maja 1981 roku, po próbę zamontowania tablicy poświęconej pamięci dziewięciu górników, ofiar pacyfikacji strajku w katowickiej kopalni „Wujek”, za co trafiła do więzienia. Film przedstawia te, wciąż jeszcze mało znane wątki z życia Anny Walentynowicz. O Anie Walentynowicz opowiadają m.in. Krzysztof Wyszkowski, Joanna Duda-Gwiazda i Andrzej Gwiazda, Sławomir Cenckiewicz, Jacek Taylor czy Janusz Walentynowicz. ..."

Co łączy te dzieła sztuki? W każdym z nich główna linia to walka dobra ze złem. Dzieło Lucjana Rydla „Betlejem polskie” ma podstawę biblijną, ale zawiera wkropienia z polskiej historii. Biblijnego cara strzeże Armia Czerwona, razem z którą król walczy przeciwko niepodległości Polski. Legendarny Pan Twardowski na swoim kogucie próbuje odeprzeć diabła, choć sam zawarł z nim umowę. Car ugniata polski kościół, nie pozwala dzieciom uczyć się po polsku itp. A całej tej akcji towarzyszą tańce i piosenki kilkudziesięciu barwnie ubranych artystów.

Film dokumentalny "Tablica Pani Ani" też o walce. Dziewięć ofiar śmiertelnych i kilkudziesięciu rannych – to krwawy bilans pacyfikacji strajkującej załogi kopalni „Wujek” w Katowicach, przeprowadzonej przez ZOMO i wojsko 16 grudnia 1981 roku, po wprowadzeniu w kraju stanu wojennego. Najmłodszy z zastrzelonych miał zaledwie 19 lat.

I nawet próba zamontowania tablicy poświęconej pamięci tych dziewięciu górników, wywołała agresywny opór władzy PRL. Za to Pani Anna trafiła do więzienia. W tej historii wymowne jest zachowanie funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa PRL, którzy nawet w sądzie znęcali się nad bezbronnymi kobietami. Chociaż funkcjonariusze ci mieli wybór - albo dołączyć do ludzi walczących o niepodległość i demokrację, albo cynicznie kpinkować z aresztowanych walczących o niepodległość i demokrację. Wybrali stronę zła.

Film fabularny „Zieja” oparty jest na życiu i działalności legendarnej, ale prawdziwej osoby. Cały film, każdy jego epizod, dotyczy wyboru między dobrem a złem. Oczywiście, że każdy sam ocenia, co jest dobrem, a co złem. Ale żeby scharakteryzować cały film, wybrałbym taki odcinek. Na corocznej rekolekcji biskupów kardynał Stefan Wyszyński oddał głos księdzu Janu Zieje. Ksiądz Jan, rolę którego gra Andrzej Seweryn, przemówił tymi słowy:

"Czcigodni bracia po chrztu! "A cóż to jest prawda?"- zapytał Piłat Jezusa. Są ludzie, którzy to piłatowe pytanie nieraz i dzisiaj powtarzają. I są tacy, którzy mówią że prawda jest to co ja ci każę.

Dawniej mówiło się, że nic nie jest tak cenne jak prawda. A dzisiaj się mówi  „Nieprawda, każde kłamstwo można prawdą nazwać”. Strasznie jest dzisiaj znieważana prawda. Pan nasz Jezus powiedział, że ojcem kłamstwa jest szatan. Każde kłamstwo, czy ono jest malutkie, czy wielkie, każde kłamstwo jest rzeczą szatańską, rzemiosłem szatana. I uciekając się do kłamstwa, to jest to samo jak by się szło po pożyczkę do szatana. Szatan chętnie tej pożyczki udzieli, tak, tak, tak! Ale on ją z procentem wielkim odbierze.

Czcigodni pasterze! Prawda, miłość prawdy, całkowite poddanie się jej, to pierwszy warunek tego, żeby światło łaski dotarło do nas, żeby wiara się w nas wkorzeniła, to warunek sine qua non odbudowy ducha wiary w ludzie Bożym, a i w zakonie, a i w klerze. Od tego trzeba zacząć, postawić prawdę ponad siebie, ponad swój naród, a i ponad zgromadzenie, a i ponad kościół. Tak, i ponad kościół.

Postawić prawdę i nie bać się, że od prawdy kościół zginie. Nie zginie. Nawet gdyby ta prawda była najprzykrzejsza, najboleśniejsza, od prawdy kościół się tylko odnowi. Czcigodni biskupi, padniemy na kolana! Na kolana przed tym, który jest prawdą samą, miłością samą. Na kolana! Po obejrzeniu wszystkich dzieł sztuki każdy wyciągnie własne wnioski. Jeżeli byłoby inaczej, to na Ziemi już od dawna byłby pokój i szczęście.

Niestety. Ktoś wybiera stronę zła. Twórcy dzieł sztuki robią swoją sprawę, piszą prozę i poezję, muzykę, kręcą filmy, wystawiają przedstawienia. Organizatorzy wydarzeń robią zaś wszystko, żebyśmy my widzowie, słuchacze, czytelnicy mogli to odebrać. Ale tylko my sami dokonamy wyboru, po której stronie być. Niemożliwością jest, żeby wszyscy wybrali stronę dobra. Tak było wcześniej. Tak jest teraz. I prawdopodobnie tak będzie dalej. Ale sprawa polega na tym, żeby na stronie dobra było ludzi więcej, niż jest ich u zła. Im więcej tym lepiej. A zależy to tylko od nas samych".

Ołeksij WYCHOR

Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України