Dziś: piątek,
20 kwietnia 2018 roku.
Przegląd do nr 565 – kwiecień 2018 r.
Rozrywka

Wróżbita pyta dziewczynę:
- Jaka jest pani ulubiona cyfra?
- Numer konta mojego męża.

***
Teściowa, która przyjechała ze wsi, pyta zięcia:
- Co to było na dnie w rondlu? Ledwie doszorowałam.
- Powłoka teflonowa, mamo...

***
Szef do pracowników:
- Nie chcę żadnych przytakiwaczy dookoła siebie. Niech każdy pracownik mówi mi to co myśli, nawet jeśli ma go to kosztować utratę pracy

***
Dwaj kieszonkowcy rozmawiają w celi:
 - Widziałeś jaki świetny zegarek miał mój adwokat? - Jeszcze nie. Pokaż!

***
Co to znaczy: gdy jesteś w domu mężczyzna nagle okazuje Ci zainteresowanie i sympatię?
- Pomyliłaś domy.

***
Mama pyta Jasia:
- Brałeś prysznic?
- Jak coś zginie to zawsze na mnie!

***
- Kochanie, przecież cię prosiłem, żebyś mi ugotowała jajka na miękko, a te są...

- Naród oczekuje, by dokonano czegoś nowego, a politycy dyskutują o rzeczach, które zrobili i to zrobili źle.

- Wyjść z gościny po rosyjsku - długo się żegnać, wypić wszystką wódkę i zostań na noc.

- Nagroda Nobla w dziedzinie medycyny trafiła w ręce czelabińskiego badacza, który nauczył się ożywiać ludzi. Badaczowi podziękował osobiście Alfred...

- Przecież mówił mi pan, że żółwie żyją trzysta lat, a mój zdechł w ten sam dzień, kiedy go od pana kupiłem!
- Istotnie, to prawdziwy pech. Widocznie on jak raz zakończył trzysta lat.

***
- Wydaje mi się, że mój mąż poleży w szpitalu bardzo długo.
- Co, rozmawiałaś z jego lekarzem?
- Nie, ale widziałam pielęgniarkę, która się nim opiekuje.

***
Lucyfer dzwoni do świętego Piotra. Proponuje rozegranie meczu piłkarskiego pomiędzy reprezentacją piekła i nieba.
- Nie macie żadnych szans - odpowiada św. Piotr - przecież wszyscy najlepsi piłkarze są u nas.
- I co z tego? - uśmiecha się Lucyfer. Ale u nas są wszyscy sędziowie!

***
- Czemu rozstałeś się z Basią?
- A bo mi ciągle gadała - „Ty mnie już nie kochasz!”.
- No i?
- Przekonała mnie!

***
Staruszek przychodzi do lekarza i mówi:...

- Podczas oglądania telewizji spalamy średnio 1-2 kalorię na minutę.

- Leworęczni ludzie są lepsi w sportach, które wymagają szybkich reakcji i dobrej orientacji w terenie.

-  Ludzie w Holandii są najwyżsi w Europie.

- Raporty medyczne pokazują, że 18% populacji ma skłonności do chodzenia we śnie.

- Przeciętnie zasypiamy w przeciągu 12 do 14 minut.

- Jeden na 20 ludzi posiada dodatkowe żebro.

- Ludzie, którzy palą posiadają do 10 razy więcej zmarszczek od...

Sałatka z buraczków

Składniki na 2 porcje:

  • 2 ugotowane buraki
  • 1 jabłko
  • 1/2 cebuli lub 1 mała cebula
  • sok z połowy cytryny
  • pieprz, sól

Ugotowane buraczki, obrane, ścieram na tarce o dużych oczkach, tak samo ścieram jabłko. A cebulę kroję bardzo drobno. Doprawiam sokiem z cytryny, mocno oprószam świeżo mielonym pieprzem i szczyptą...

& W Warszawie w roku 1830 było 7 pism (gazet) ogólnoinformacyjnych, łączny nakład kilka tysięcy egzemplarzy, oraz kilka czasopism  rozrywkowo-literackich.

& Przeciętny Polak czyta 200 słów na minutę, podczas gdy najnowszy rekord świata wynosi ponad 65 tys. słów na minutę

& W Szczecinie jest największy cmentarz w Polsce, trzeci w Europie i jeden z największych na Świecie. Pochowanych jest na nim ok 300 tys ludzi na ponad 165ha powierzchni.

& Polska jest największym producentem wódki w UE i czwartym rynkiem pod względem...

Wraca mąż do domu, patrzy a wszystkie drzwi i okna pootwierane. Pyta się żony (blondynki) co tu się dzieje?
-  Gotuję kisiel.
-  A czemu wszystkie okna i drzwi są pootwierane?
 - Bo na opakowaniu napisane jest "gotować w przeciągu 10 min”.

***
Rano spóźniona matka w pośpiechu szykuje córkę do przedszkola. Jedną ręką się maluje, drugą nakłada dziecku kombinezon i tak dalej. Biegną na autobus. Matka w pewnym momencie patrzy na dziecko i pyta:
- Córuś, a nie zimno ci w rączki bez rękawiczek?
- Nie, ale w nóżki bez bucików tak.

***
Szkotka mówi do syna:
- Pamiętaj, jak na nic nie patrzysz to zdejmuj okularki!

***
Mąż coś naprawia.
- Stara, chodź no tu!
- Co?
 - Złap no ten drucik.
Ona chwyta przewód i pyta
- I co?
No nic. Widocznie faza jest w tym drugim.

***

AGITATORZY
Wilki wśród baranów
Głoszą równość stanów.

AWANS
Po jednej, drugiej, trzeciej wódce
Każdy ma się za dowódcę.

DROGA MIŁOŚCI
Od komplementów do alimentów
Droga niełatwa, pełna zakrętów.

CO INNEGO – ORŁY!
Najgłośniejsze hurra

W orła nie zmieni...

- Halinka, a twój mąż to do roboty chodzi?
- Chodzi.
- Prawidłowo. Ja swojemu też na autobus nie daję!

***
- Panie doktorze, jak tylko zaczynam pracę, to zaraz zasypiam.
- A gdzie pan pracuje?
- W punkcie skupu.
- A co pan tam robi?
- Liczę barany.

***
Dwie dusze mężczyzn spotykają się w niebie.
Jedna dusza mówi do drugiej:
- Ja umarłem z zimna, no wiesz, niska temperatura i organizm nie wytrzymał.
- A ty?
- Ja umarłem ze zdziwienia.
-  Ale jak to ze zdziwienia?
- No normalnie, przychodzę do patrzę: goła żona w łóżku. To zaczynam szukać faceta. Patrzę pod łóżko, za szafę, w łazience, w kuchni i go nie widzę… I umarłem ze zdziwienia!
- Ty wiesz co, jakbyś zajrzał do lodówki, to obydwaj...

# Moje lenistwo jest dokładnie jak cyfra 8. Jeśli się położy, to staje się nieskończone.

# Marian całe życie lubił się zakładać. Ostatnim jego zakładem był zakład pogrzebowy.

# Nigdy nie jest się za starym na próbowanie nowych rzeczy. Moja babka zaczęła biegać, kiedy miała sześćdziesiąt pięć lat. Teraz ma siedemdziesiąt jeden i ciągle nikt nie wie, gdzie jest.

# To zabawne jak kobiety spędzają godziny na wymyślaniu w co się ubrać, gdyż później większość facetów i tak wyobraża sobie tylko jak wyglądałyby...

- Halo, pogotowie?! Żona leży nieprzytomna w kuchni, co ja mam robić, co robić?!
- Najpierw proszę się uspokoić.
- ...
- Halo, jest pan tam?
- Jestem. Ok, już jestem spokojny. Co dalej?
- Jest pan obok żony?
- No nie, przecież miałem się uspokoić. Siedzę w kąpieli i piję piwo.

***
U psychologa:
- Trochę się pogubiłem w pańskiej historii. Czy mógłby pan zacząć od początku?
- No dobrze. A więc, na początku stworzyłem Ziemię.

***
Szefie - powiada pracownik - pracuję u pana już pięć lat, a jeszcze ani razu nie upomniałem się o podwyżkę..
- I właśnie dlatego pan dalej pracuje.

***
- A jak pan zasypia?
- Bez problemu. Liczę owce przed snem...
- Do której zdąży pan...

– nie możemy traktować ich, jako sposobu na utylizację domowych odpadków. Rozkładający się chleb, szczególnie biały, przetworzony, jest siedliskiem pleśni, która wydziela toksyny trujące dla kaczek, co może prowadzić do schorzeń układu pokarmowego, a nawet śmierci zwierząt.

Czym zatem karmić? Kukurydza, nasiona, sałata, mrożony groszek, owies, ryż – tym bez...

Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, warto już powoli zabrać się za porządki np. w szafach, na półkach, w komodach. Koniecznie spakujcie letnie ubrania i schowajcie, aby się nie kurzyły i nie zajmowały miejsca.

Potem, zacznijcie od wyrzucenia tego, co niepotrzebne: nienoszonych przez 2 lata ubrań, zepsutych zabawek lub takich, które znudziły się już dzieciom, niepotrzebnych książek i gazet, naczyń czy bibelotów przeterminowanych kosmetyków i leków. Przejrzyjcie dokumenty, rachunki, paragony, przewietrzcie szafy z...

„Do kraju tego gdzie kruszynę chleba
podnoszą z ziemi przez uszanowanie
dla darów Nieba
tęskno mi Panie”

Przez pierwsze trzy dni małżeństwa byłem przekonany, że mam najlepszą teściową na świecie. A to i mecz razem obejrzeliśmy, o samochodach pogadaliśmy, nawet na ryby ze mną poszła. No i wreszcie wytrzeźwiałem po weselu, patrzę na teściową… a to teść!

***
Policjant na komisariacie sporządza protokół. Pyta kolegi:
- Jak się pisze "róże"?
- To akurat wiem, bo moja żona ma na imię Róża. U zamknięte i Z z kropką - odpowiada kumpel.
- Ok. Dzięki - mówi radośnie policjant i pisze dalej: "Podejrzany wszedł na balkon po róże spustowej."

***
Wchodzi blondynka do McDonalda:
- Poproszę frytki.
- Duże czy małe?
- Pani da trochę tych, trochę tych.

***
- W zeszłym miesiącu...

- Chciałem pić z umiarem, ale umiar nie chciał pić ze mną!

- Do nieba nie pójdę, bo mam lęk wysokości…

- Małżeństwo jest zgodne, gdy mąż panuje nad sobą, a żona nad...

Drogówka zatrzymuje kierowcę.
- Czemu pan jest pijany?
- Żona urodziła.
- A co to za trup w bagażniku?
- Ojciec dziecka.

***
Na ławeczce pod fontanną emerytka zwierza się sąsiadce:
- Wiesz, na pewno jednak jestem hipnotyczką! Wczoraj ponownie się o tym przekonałam! Gdy tylko wejdę do tramwaju i popatrzę na siedzącego młodego człowieka, on natychmiast wpada w drzemkę!

***
Kochany, nie mam co na siebie włożyć - skarży się żona.
- Przecież masz kilka sukienek.
- Tak, ale wszyscy nasi znajomi już je widzieli. Muszę zmienić ubiory.
- To może zmienimy znajomych?

***
Sara lamentuje:
Abramie, jak żeś mógł połamać nowe krzesło, zepsuć nowy żyrandol. Nie, moje serce nie wytrzyma… Co nie...

# Kobieta po trzydziestce jest najbardziej niebezpieczna. Nadal jest jeszcze młoda, ale nie głupia.

# Znalazłam dietę. Super! Należy jadać jeden raz dziennie. Kefir. Widelcem!  

# Osoby, które zadają nam ból nie chcą czynić nam zła - one chcą zrobić dobrze sobie samym.

# Jeśli nie masz problemów, sprawdź, czy masz jeszcze...

1 | 2 |
Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України