Dziś: poniedziałek,
21 października 2019 roku.
Przegląd do nr 602 – październik 2019 r.
Przeczytaj
Szczypta dobrych manier

W momencie wejścia na przyjęcie lub bankiet zaczynają nas obowiązywać konkretne zasady savoir vivre’u. Począwszy od tych przy powitalnym kieliszku szampana poprzez etykietę szwedzkiego stołu, na kosztowaniu deseru kończąc. Reguły te jednak często są łamane. Nawet jeśli jesteśmy na szkoleniu lub konferencji, a nie na eleganckiej kolacji, to wypada je znać. Gafa może przecież zepsuć nasz wizerunek.

Pierwszą zasadą jest to, że kieliszek trzymamy w lewej dłoni, ponieważ prawą będziemy się witać. Bardzo ważna zasada - kieliszek trzymamy za nóżkę. Zawsze, bez wyjątku.

Po części formalnej spotkania następuje zwykle przerwa, podczas której serwuje się posiłki w formie szwedzkiego stołu. Warto znać obowiązujące nas wtedy zasady.

Szwedzki stół - jak się ustawić?

Nawet jeśli czujemy się bardzo głodni, stajemy na końcu kolejki i cierpliwie czekamy....

 
Uwaga: ważne

Rok 2019 śmiało można wyznaczyć rokiem wyborczym na Ukrainie. Mamy już za sobą wybory prezydenckie jak i parlamentarne i całkiem możliwe, że jeszcze w tym roku odbędą się wybory lokalne, samorządowe.  Akurat w przeddzień tych parlamentarnych rozmawiałem z szefem naszej (!) partii, Partii Polaków Ukrainy, Stanisławem Kosteckim.

Przypomnę: PPU została zarejestrowana w październiku 2014 roku.  Jest organizacją, która ma na celu nie tyle sprawowanie władzy ile wywieranie wpływu na władze w interesach ukraińskiej wspólnoty polskiej. Nie ukrywamy, wielu jej członków przede wszystkim kieruje się interesami partykularnymi, nie obciążonymi fantazjami geopolitycznymi. Na pytanie czy PPU w...

 
Interesująca książka

Wydawnictwo Bellona wprowadza na rynek księgarski nową swą książkę o tytule jak wyżej, autora Marcina Zaborskiego, pragnąc nam przypomnieć, że latem 39 roku, też było upalne, tyle, że już dużymi krokami zbliżał się wojenny dramat. Licząca 366 stron i w twardej okładce  książka, jest oparta o zapisy prasowych  informacji, opisów i reportaży  pomieszczonych w lipcu i sierpniu 1939 roku w ówczesnej polskiej prasie. Wśród tytułów gazet, m.in. przewijają się, „Dziennik Bydgoski”, „Express Poranny”, „Gazeta Lwowska”, „Gazeta Polska”, Kurier Warszawski”, „Kurier Wileński”, „Polonia”,...

 
„ …siądź pod mym liściem i poczytaj sobie…

Hetman Pawło Skoropadski wśród oficerów, 1918 r.

Mama i ja mieliśmy poważniejsze zmartwienie. Ojciec w „sprawach polskich” wyjechał do Odessy. Tymczasem działania wojenne odcięły Kijów od południa. Przestały kursować pociągi, urwała się korespondencja. Siedzieliśmy w Kijowie, nie mając żadnej wiadomości. W okresie niepokoju jedyną pociechę stanowiły listy nadchodzące we śnie. Przychodziły bardzo rzadko.

Ich odczytywanie pochłaniało wiele energii i rujnowało nerwy matki. Każdy, kto choć raz otrzymał list we śnie, wie...

 
„ …siądź pod mym liściem i poczytaj sobie…


…mieszkaliśmy na Proreznej, w wysokim domu tuż przy Kreszczatyku

Na końcu uliczki od strony ogródków, za pudłem nowego śmietnika, zastałem całą naszą paczkę. Chłopcy siedzieli w kucki i słuchali grubasa, na którego wołało się Bułka. Bułka opowiadał, że widział straż jadącą do wielkiego pożaru po drugiej stronie lotniska. Gadał, gadał, nie mogłem doczekać się końca. Kiedy Bułkę na chwilę zatkało, wyrzuciłem jednym tchem:

– Phi, w Kijowie to była dopiero straż! Każdy cyrkuł miał konie innej maści. Najszybsze konie miała ochotnicza...

 
Spacery po mieście


Złota Brama w Kijowie

Kijowskie wydawnictwo „Duch i Litera” tradycyjnie przykłada dużą wagę do książek poświęconych historii i kulturze Polski, stosunkom polsko-ukraińskim oraz postaciom wybitnych Polaków.

Jedną z takich p ozycji jest książka Hanny Litwin pt.: „Kijów po polsku: od Chrobrego do Majdanu”. Z zezwolenia dyrektora wydawnictwa Leonida Finberga w kolejnych numerach naszego pisma publikować będziemy fragmenty tego najnowszego przewodnika w języku polskim,...

 
„ siądź pod mym liściem i poczytaj sobie…


Rzeka płynęła szeroko jak morze - nad wodę wystawały tylko wzniesienia i budynki Wyspy Truchanowskiej

Przez kraj pełen wspomnień ciągnęła rodzina dziadka w okolice Kijowa. Po trzech latach progimnazjum w Głuchowie i po roku w Sumach trzeba było pomyśleć o jakiejś porządnej szkole dla mego ojca. Wybrano kijowskie Pierwsze Gimnazjum.

W tych ciągłych przeprowadzkach, wśród codziennych kłopotów i trosk zagubiła się cała powstańcza historia. Co było przed Peczerskiem? –  pytałem często. Spodziewałem się opisów bitew i potyczek. Chciałem usłyszeć tętent idących cwałem koni.

Chciałem zobaczyć błysk powstańczej szabli. Każdy miał...

 
Lektura w cieniu konarów


…Włoch zaprojektował najpiękniejszy zabytek architektoniczny miasta – cerkiew św. Andrzeja (podczas remontu, gdy przyszło do wymiany spróchniałych belek na żelazo, spartolono główną kopułę i włoską cerkiew ubrano w ruską rzepę)…

W książce „Kiełbie we łbie” Stanisław Zieliński, znakomity gawędziarz, przenosi nas do czasów...

 
EX LIBRIS


Kate Brown „Czarnobyl. Instrukcje przetrwania", przeł. Tomasz S. Gałązka, Wydawnictwo Czarne. Str.
504, cena 37,31 zł

Amerykanka Kate Brown poświęciła kilkanaście lat na badanie skutków katastrofy z 1986 r. W swej książce skupia się na tym, co radioaktywne „dziedzictwo" oznacza dzisiaj. I dochodzi do niepokojących wniosków. Także dla Polski.

Wołyń, skup jagód w małym miasteczku oddalonym o 150, a może 200 km od granicy z Polską. Kolejka ukraińskich zbieraczy czeka na upłynnienie świeżo zebranych owoców....

 

Jeden z najbardziej znanych obiektów serca stolicy Ukrainy RYNEK BESARABSKI, zbudowany w latach 1910–1912, zaprojektował polski architekt i inżynier Henryk Julian Gay. Jego projekt w 1908 roku zdobył I nagrodę w konkursie na budynek hal targowych.  

Jest on twórcą licznych projektów budynków w Warszawie, Mińsku, Kijowie i obiektów w innych miastach – m.in. Fabryki E. Wedla, Kościoła w Pruszkowie, Hotelu „Savoy” w Łodzi, czy więzienia w Tyflisie. Jego dziadek, Jakub Gay, był architektem, projektantem, w tym gmachu Banku Polskiego w...

 

A gdyby tak jeździć w Warszawie prawą stroną jezdni, a w Krakowie lewą? Brzmi to niedorzecznie, a jednak tak właśnie było przed stu laty! W zaborze austriackim ruch był lewostronny, w odróżnieniu od pozostałych zaborów.

Zasada ruchu prawostronnego zostały wprowadzone we wszystkich krajach podbitych przez Napoleona: w Hiszpanii, Niemczech, Holandii, Szwajcarii, Włoszech i Polsce. Pozostałe kraje, które oparły się Napoleonowi (Austro-Węgry, Rosja, Skandynawia, Wielka Brytania, Irlandia i Portugalia) pozostały przy ruchu lewostronnym.

Ruch lewostronny jako bardziej naturalny przetrwał dłużej niż imperium rzymskie i stał się powszechny w całej Europie okresu Średniowiecza. Jeźdźcy konni chętniej poruszali się po lewej stronie drogi, ponieważ łatwiej było im dobyć miecza i bronić się po swej prawej stronie. Ponadto piesi nie blokowali przejazdu, mogąc szybko ustąpić, gdy z przeciwka (a nie za ich plecami)...

 
Z cyklu OPOWIASTKI EPICKIE


STEFAN KISIELEWSKI
- kompozytor, pedagog, publicysta i pisarz

Jeśli jesteś zdolny, to jesteś brzydki, jeśli jesteś przystojny, to jesteś niezdolny, jeśli jesteś i przystojny i zdolny, to nie masz czasu, a jeśli masz czas, to znów nie masz pieniędzy. Jeśli zaś jesteś zdolny i przystojny, a także masz czas i pieniądze, to wtedy wybucha wojna i głupi Hitler zwala ci się na łeb na długie sześć lat, a gdy Hitlera diabli wreszcie biorą, okazuje się, żeś już stary i na nic nie masz ochoty.

Gdy chcesz flirtować, to musisz pracować, gdy przestajesz pracować, okazuje się,...

 
„To jest mój kraj”

Niedawno Zaporoże odwiedził nasz krajan Siergiej Kriuczkow – gwiazda skali światowej, trębacz, wokalista, aktora, człowiek, którego francuska prasa nazywa "Białym Luisem". Członkowie Polskiego Związku Polaków Zaporoża „Polonia” (prezes Lidia Jegorowa) spotkali się ze znanym jazzmanem na długo przed koncertem, zapraszając go na posiedzenie klubu językowego. Tam mogli oni otwarcie porozmawiać ze znanym rodakiem.

- Panie Siergieju, od kiedy mieszka Pan w Polsce?

- Od 28 lat ... Teraz mieszkam w mieście Reda, nad Morzem Bałtyckim, pod Gdynią.

- A dlaczego właśnie w Polsce? Czemu taki wybór?

- W...

 

Coraz więcej osób intensywnie uczy się co najmniej kilku języków obcych, mimo że wystarczy poznać angielski, aby móc sobie poradzić w konwersacji w zasadzie na całym świecie. Niektórzy uczą się dla własnego hobby i pasji, inni z przymusu, jeszcze inni dlatego, że czerpią z nauki przyjemność, a nauka języków to nic innego jak doskonała gimnastyka dla mózgu. Niestety nie wszystkim nauka języka przychodzi z łatwością. Świadczą o tym, chociażby szczere wyznanie wybitnego powojennego pisarza, reżysera filmowego, filologa i językoznawcy Tadeusza Konwickiego z jego "Pamfletu na siebie":

„Pośrodku tłumu amerykańskich literatów, wydawców i dziennikarzy stałem w salonie nowojorskiego PEN Clubu, któremu w owym czasie prezesował Jerzy Kosiński. W garści ściskałem dwa żetony na dwa drinki, otrzymane przy wejściu. Miałem już tu wydanych kilka książek, przyjechałem z...

 
EX LIBRIS

Київське видавництво "Знання" вже понад двадцять років спеціалізується на виданні підручників і навчальних посібників для вищих навчальних закладів та понад десять років — художньої літератури. Також у видавництві виходять друком науково-практичні журнали «Банківська справа» і «Вища школа». За ці роки "Знання" створило цілу низку серій книг навчальної, а також художньої літератури (перекладної та української): "Класна література", "Скарби", "Скарби : молодіжна серія", "English Library" (друкується мовою оригіналу й у перекладі...

 
Kultywujmy tradycje

Tradycyjna choinka to zwyczaj młody, dziewiętnastowieczny. Jeszcze na początku XX w choinki nie były powszechne, zwłaszcza na wsi. Dawną i powszechną tradycją jest tzw. podłaźniczka, nazywana także jutką, wiechą, bożym lub rajskim drzewkiem. Początkowo to była gałązka (lub czubek) jodły, ścinana w lesie, wieszana u sufitu i ozdabiana orzechami, piernikami jabłuszkami, jak też wyrabianymi z różnokolorowych opłatków tak zwanymi „światami” w kształcie krążków albo kul.

Świętom towarzyszył tradycyjnie snopek tzw. diduch. Diducha możemy uważać za wschodniosłowiańskiego brata i poprzednika choinki. Jest to pierwszy snop ze żniw stawiany w rogu izby na czas Święta Godowego. Snop ten wykonywano z pszenicy i owsa, czasem też z niemłóconego żyta. Należało go ustawić kłosem do góry w pomieszczeniu, gdzie odbywała się wieczerza.

Symbolika diducha była szeroka. Zapewniał on dobrobyt...

 
Leksykografia polska

Jak można było się spodziewać, młodzi Polacy najbardziej upodobali sobie słowo "dzban", co znalazło uznanie w oczach jury konkursu Państwowego Wydawnictwa Naukowego.

Ponad 3 tysiące zgłoszeń do konkursu, miliony memów i potwarzy - słowo "dzban" było zdecydowanie ulubionym zwrotem 2018 roku. Opinię internautów podzieliło jury konkursu PWN, które uhonorowała „dzbana” najwyższą nagrodą popularnego plebiscytu. Za ulubione młodzieżowe słowo uznało je ponad 30 proc. głosujących.

Definicje proponowane przez uczestników plebiscytu wskazują na wieloznaczność i bogactwo skojarzeń tego epitetu. Od jednoznacznie negatywnych: "osoba, która ma poziom...

 
Pos­trze­gania otaczającej rzeczywistości

W naszej powierzchownej, poszarpanej i pełnej pośpiechu codzienności nam mieszkańcom Kijowa trudno dojść do wyciszenia i skupienia uwagi na rzeczach powszechnych. Natomiast „świeże oko” przybysza uwrażliwione jest na pewne aspekty, na które my kijowianie, w zabieganym świecie stołecznej metropolii, często prawie nie zwracamy uwagi. Stąd też proponujemy spojrzeć na Kijów oczyma młodego wileńskiego dziennikarza Macieja Mieczkowskiego, który spędził w naszym mieście cztery lata i opuszczają je podzielił się z nami niektórymi wrażeniami.

WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ DO KIJOWA!  (MIMO ICH REMONTÓW)

W Kijowie odnosi się czasem wrażenie, że jezdnie są tylko „łatane”. Profesjonalnego podejścia do zagadnienia dopiero tu się uczy. Częstym obrazkiem są remonty liftingowe. Odnawia się chodniki, kładzie nowy asfalt. O cieplnych rurach,...

 
Pos­trze­gania otaczającej rzeczywistości

W naszej powierzchownej, poszarpanej i pełnej pośpiechu codzienności nam, mieszkańcom Kijowa, trudno dojść do wyciszenia i skupienia uwagi na rzeczach powszechnych. Natomiast „świeże oko” przybysza uwrażliwione jest na pewne aspekty, na które my, w zabieganym świecie stołecznej metropolii, często prawie nie zwracamy uwagi. Stąd też proponujemy spojrzeć na Kijów oczyma młodego wileńskiego dziennikarza Macieja Mieczkowskiego, który spędził w naszym mieście cztery lata i opuszczają je podzielił się z nami niektórymi wrażeniami.

KIJOWSKIE METRO

Nie trzeba stać w korkach, a i ciągle kombinować, gdzie tu zaparkować samochód. Jedzie się...

 
Передплатити „Dziennik Kijowski” можна протягом року в усіх відділеннях зв’язку України